poniedziałek, 2 lutego 2015

Ulubieńcy roku 2014

Hej!

Mimo, że Nowy Rok obchodziliśmy już miesiąc temu dopiero dzisiaj postanowiłam przygotować dla Was ten wpis. Początkowo chciałam nagrać film, ale moja skóra twarzy totalnie się zbuntowała i przez cały miesiąc leczyłam suche placki więc o makijażu mogłam zapomnieć! Chcę się jednak z Wami podzielić kosmetykami, które zawładnęły moim sercem i są naprawdę godne uwagi :)

Zacznijmy od pielęgnacji i od dwóch kremów, które są moim zdaniem genialne! Zauważyłam dużą poprawę kondycji mojej cery kiedy je używałam. Wspaniale nawilżają, szybko się wchłaniają, są stosunkowo niedrogie i wydajne. Do tego wszystkiego pachną masłem kakaowym, który jest w ich składzie. Jeśli ta krótka prezentacja Was zaciekawiła i szukacie dobrego kremu na noc i pod oczy to z czystym sumieniem mogę Wam polecić markę Palmer's :) Do ich używania namówiłam również moją mamę, która jest równie zadowolona i zamawia je hurtowo. Oba kremy starczają mi na równe dwa miesiące używania co jest dla mnie dużym plusem :) Kosmetyki te zamawiam w Aptece Słonik, która moim zdaniem, ma bardzo dobrą cenę i szybką przesyłkę.

Źródło: Aptekaslonik.pl


Źródło: Aptekaslonik.pl

Demakijaż to ten etap pielęgnacji, który jest bardzo ważny a za którym niekoniecznie przepadam. Zwykle jestem już tak zmęczona, że najchętniej chciałabym, aby wszystko co jest na mojej twarzy zniknęło w sekundę. Potrzebuję więc kosmetyku, który oczyści moją wrażliwą (!) skórę szybko i precyzyjnie. W tym celu sprawdzają się u mnie genialnie dwa produkty jest to żel-krem łagodzący do mycia twarzy z BeBeauty, który radzi sobie nawet z usunięciem maskary, oraz płyn micelarny z Garnier.

Źródło: Wizaz.pl
   Przechodząc do makijażu chciałabym się ograniczyć do absolutnych hitów minionego roku. Zacznę od kosmetyku, którego używałam przez większość roku na sobie i Klientkach. Rozświetlacz z The Balm Mary Lou to mój ulubieniec. Wiem, że na tym kosmetyku nigdy się nie zawiodę i zawsze będzie wyglądał pięknie. Do tego jest bardzo trwały, ma przepiękny, szampański kolor oraz jest niesamowicie wydajny. To cudo zamknięte jest w uroczym i bardzo kobiecym opakowaniu. Nie potrafię znaleźć ani jednej wady tego kosmetyku. Kochane! to jest absolutny must have! 
Źródło: Thebalm.com  


Kolejnym rozświetlaczem wartym uwagi jest produkt z Makeup Revolution w kolorze Peach Lights. Pisałam Wam już swoją opinię na jego temat więc nie będę się powtarzać. W dalszym ciągu go bardzo lubię i często używam. Moje serce jest rozdarte pomiędzy "Marysią" a MUR'em ;) Jedynie co mogę zarzucić kosmetykowi z wysp to nietrwałe opakowanie , ale za taką cenę aż grzechem jest marudzić ;)

 
Źródło: Makeuprevolutionstore.com

Czym byłby mój makijaż bez tego różu?! Sama nie wiem, ale jeszcze nie znalazłam takiego, który w takim stopniu mnie od siebie uzależnił ;) Może zacznę od tego, że nie w każdym odcieniu różu na policzkach czuję się dobrze. Odcienie brzoskwini, mimo że bardzo mi się podobają, nie wyglądają u mnie ciekawie... Zdecydowanie bardziej odpowiadają mi chłodne kolory, które nałożone lekką ręką dają wspaniały efekt. Te wszystkie cechy odnajduję w moim ulubieńcu jakim jest produkt z Inglota w kolorze 97. Jest idealny pod każdym względem. Ładnie napigmentowany a na skórze wygląda obłędnie. Ma w sobie dość duże srebrne drobinki, których na szczęście nie widać po aplikacji. Róż cudo! Już niebawem wybieram się po kolejne opakowanie :)

Źródło: Drogerianatalia.pl

Cienie, które katowałam pochodzą również z The Balm i Makeup Revolution. Pierwsza część roku zdecydowanie należała do palety The Balm Voyage, która posiada przecudownie napigmentowane cienie, którymi możemy wyczarować absolutnie każdy makijaż, na każdą okazję. Możemy poszaleć z cudowną morską zielenią oraz z naturalnymi odcieniami brązu. Bardzo się polubiłyśmy a paletę w akcji możecie obejrzeć, np. w tym makijażu :) 





Moim kolejnym cudeńkiem jest Iconic3! Uwielbiam tą paletę na co dzień. Posiada kolory w odcieniach zgaszonego różu, które idealnie podkreślają urodę. Są dobrze napigmentowane, przyjemnie się rozcierają i kosztują jedynie 20 zł! Minus taki sam jak w przypadku rozświetlacza - opakowanie. Po raz kolejny jednak zamykam "dziób na kłódkę" bo czego mogę więcej oczekiwać skoro produkt jest naprawdę godny uwagi :) Z tą paletką nagrałam dla Was również makijaż więc odsyłam do filmu.

Tusz do rzęs, który królował na moich rzęsach przez prawie cały 2014 to Essence Lash Mania Reloaded. Spisuje się świetnie! Pogrubia rzęsy, wydłuża je, nie skleja a silikonowa szczoteczka nie kuje w oczy i jest bardzo giętka. Jego dużym plusem jest również niska cena i bardzo ładne srebrne opakowanie :)
Źródło: Essence.eu
 Moim odkryciem są również kredki do brwi z Catrice. Kilka ruchów i moje "niedorobione" pseudo brewy są ładnie podreślone. Produkt nie jest ani za twardy, ani za miękki. Szczególnie upodobałam sobie kolor date with ashton, który jest w dość neutralnym kolorze :) Do tego kredka posiada bardzo przyjemną szczoteczkę, która nie drapie i wyczesuje nadmiar kosmetyku. Polecam Wam ją wypróbować!
Źródło: Catrice. eu
 Chciałabym Wam wspomnieć o moim ukochanym pudrze. Jest to produkt tani, ale jak na moje potrzeby zdecydowanie wystarczający. Jako posiadaczka skóry suchej zależy mi, aby podkład utrwalić, delikatnie zmatowić oraz przedłużyć trwałość makijażu. Gdy go kupowałam nigdzie nie spotkałam się z żadną opinią na jego temat. Taki przypadkowy zakup okazał się strzałem w dziesiątkę! Daje przepiękne satynowe wykończenie - naprawdę godny uwagi puder z Essence Mattifying Compact Powder!
Źródło Essence.eu
 Ostatnie dwa produktu, które używałam namiętnie i z ogromną przyjemnością to korektor z MAC Pro Longwear w kolorze NC 15 oraz puder HD z inglota w numerze 43. Oba kosmetyki stosowałam głównie pod oczy. Ich duet dawał mi niesamowity efekt. Korektor pięknie zakrywał cienie a puder utrwalał i rozświetlał. Używam ich od przeszło 8 miesięcy i myślę, że jeszcze przez kolejne dwa mi posłużą ;) Moją wielką miłość do nich można było zauważyć gdy nagrywałam dla Was tutoriale bo pojawiały się w nich regularnie.  Zdecydowanie będę do nich wracać :)
Źródło: Douglas.pl

Źródło: Pudry.pl

To już wszyscy Ulubieńcy 2014. Chciałam Wam przedstawić kosmetyki, które szczerze mi się sprawdziły i z których byłam szczególnie zadowolona. Jestem ciekawa co Wam się sprawdziło i co możecie mi polecić :) Czekam na Wasze komentarze :)

Pozdrawiam,
 Ludka  ♥♥♥